Światło w Cichą Noc – Krystyna Mirek

Widzę, że po ubiegłorocznym sukcesie Anioła do wynajęcia i paru innych książek, pojawił się nowy gatunek literacki – powieść świąteczna. Mnie ten fakt naprawdę cieszy, ponieważ uwielbiam zaczytywać się w tego rodzaju historiach. Gdy zobaczyłam, że jesienią tego roku Krystyna Mirek wydaje swoją kolejną powieść – Światło w Cichą Noc, wiedziałam, że muszę się z nią zapoznać. Czy książka spełniła pokładane w niej nadzieje i przyniosła do mojego domu choć odrobinę bożonarodzeniowej atmosfery?

światło w cichą noc

Jimmy Choo L`Eau woda toaletowa

Uwielbiam perfumy, zwłaszcza te, które pachną świeżo i lekko.  Mam kilka ulubionych kompozycji, ale pozostaję otwarta na nowości. W przypadku perfum cenię sobie możliwość wyboru, dlatego zawsze mam pod ręką przynajmniej kilka flakonów, po które sięgam w zależności od nastroju, pory roku, okazji etc. Ostatnio moja kolekcja wzbogaciła się o wodę toaletową Jimmy Choo L`Eau. Czy wspomniana kompozycja przypadła mi do gustu?
jimmy choo leau woda toaletowa


Avon Eve Duet woda perfumowana


Avon to marka, którą znam od wielu lat, by nie rzec, że od podstawówki, kiedy to bawiłam się pachnącymi stronami katalogu. Niestety, z perfumami tej firmy długo było mi nie po drodze. Czarna Little Black Dress praktycznie w ogóle nie rozwija się na mojej skórze, przez co na dłuższą metę staje się męcząca. Po 8 godzinach w pracy mam jej dość.  Jedynymi perfumami Avon, które zdołałam polubić, być woda perfumowana Absynthe sygnowana przez Christiana Lacroix. Używałam ją przez cały drugi rok studiów. Pachniała anyżem, piołunem i piżmem. Zapach był intensywny, ale rozwijał się w ciągu dnia. To najmocniejsze perfumy, jakie miałam w swojej kolekcji. Lubiłam tę „zieloną wróżkę”;)  Ostatnio jednak trafiłam na perfumy Avon, które w pełni mi odpowiadają. Jestem z nich naprawdę zadowolona. Marka musiała ostatnio udoskonalić perfumy, ponieważ te zaczęły rozwijać się na skórze, przez co nie są monotonne w odbiorze. Czym oczarowała mnie woda perfumowana Avon Eve Duet?
avon eve duet perfumy

Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie - Janusz L. Wiśniewski

Po raz pierwszy z twórczością Janusza L. Wiśniewskiego zetknęłam się za sprawą Samotności w sieci. Uwielbiam tę powieść, od jej lektury upłynęło dobrych kilkanaście lat, a ja wciąż pamiętam emocje, jakie towarzyszyły mi podczas czytania.  To chyba najbardziej smutna, a zarazem najbardziej  wzruszająca powieść, z jaką miałam do czynienia.  Podczas lektury na zmianę czułam tę transcendentną energię, jaka towarzyszy zakochaniu, oraz smutek głównych bohaterów. Janusz L. Wiśniewski ma swój własny styl, którego nie sposób podrobić. Na niego w głównej mierze składa się ogromna emocjonalność samego autora. Co tu dużo mówić. Odnoszę wrażenie, że Janusz L. Wiśniewski daje nam, kobietom, niesamowity skarb, a mianowicie wstęp do zakamarków męskiej duszy. Autor woli wydać jedną dobrą książkę raz na kilka lat, niż 8 w ciągu roku, ale słabych i niedorobionych. Na początku czerwca miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu autorskim z Januszem L. Wiśniewskim, które odbyło się w ramach Opolskich Targów Książki.  To właśnie wówczas pisarz przybliżył nam powieść pt. Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie. Na jej premierę czekałam z niecierpliwością. Czy było warto?

wszystkie moje kobiety przebudzenie

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...